W dzisiejszych czasach niełatwo jest uciec od szarej codzienności. Są jednak osoby, miejsca, które potrafią tchnąć życie nawet w najbardziej pochmurny dzień i przenieść nas do zaczarowanej krainy. Czy taką osobą może być artystka? A w zasadzie to, czym się zajmuje? Niczym za pomocą magicznej różdżki otworzyć nas na dotąd niewidziane piękno?
Swava Launay, to francuska polskiego pochodzenia, która od dłuższego czasu tworzy bajkowe dzieła wykonane z tkanin.
Swava Launay a właściwie Stanisława Launay z domu Bartosiewicz urodzona pod Zamościem, jest na stałe związaną z Francją, w której mieszka od lat. Do Francji wyjechała, aby kontynuować (rozpoczęte na Uniwersytecie Jagiellońskim) studia filologii romańskiej na paryskiej Sorbonie. Z czasem zaczęła interesować się sztukami pięknymi, gdzie wiedzę w tym zakresie zdobywała w Ecole de Beaux Arts (Szkole Sztuk Pięknych) w Valauris. Z grona wielu sztuk plastycznych szczególnie zainteresowała się tkaniną artystyczną. Zdobyty warsztat w połączeniu z niekonwencjonalnym podejściem do tworzenia zrodził niepowtarzalny styl. Znawcy twierdzą, że wiele dzieł Swavy Launay nawiązuje do tzw. polskiej szkoły tkaniny. Niezwykłe dzieła wykonane w zwykły sposób przy pomocy kawałków materiałów, nożyczek, igły i nici (czy maszyny do szycia) znalazły wielbicieli na całym globie. Lista, gdzie gościły kompozycje artystki jest nader obszerna. Prace te, bowiem w pewien sposób stymulują nasze zmysły i wydaje nam się, że a to raz bierzemy udział w weneckim karnawale za sprawą Carnavale de Venice ( Karnawał wenecki) a innym razem, że znaleźliśmy się w górskiej chacie jak z tkaniny Saorge village (Górska osada).
Stylu, w jakim porusza się Sława Launay nie można jednoznacznie nazwać. Jest to połączenie kolażu, patchwork’u i gobelinów – po prostu jedyne w swoim rodzaju zjawisko. Połączone tekstylia przypominają obrazy malowane ręką doświadczonego i świadomego swych zdolności malarza. Można znaleźć nawiązania do obrazów autorstwa Picassa czy Cézanne’a. W pracach artystki widać niespotykane feerie barw, które idealnie oddają miejsce i jego nastrój, słoneczne barwy w krajobrazach miast, wiosek czy scen z życia. Na szytych obrazach goszczą ciepłe tonacje, dużo światła, ale także chłodne kolory, które budzą w widzach np. wzruszenie tudzież niepokój. Bogaty wachlarz emocji i doznań, od radości przez sentymentalizm, po nostalgie i melancholie. Zmysł wzroku jest nad wyraz pobudzany jak i zmysł dotyku. Zastosowanie materiałów o różnej fakturze i gęstości wzbogaca doznania widza. Artystka stosuje dużo materiałów, które nie często łączy się razem. Raz widzimy brokat, błyszczenia i czujemy delikatność a zaraz wyczuwamy szorstkość. Perkale, wełna, denim, len, satyna, ryps, kretony, sztuczna skóra, atłas – to tylko część materiałów użytych do wykonania dzieła. Umiejętne łączenie materiałów noszonych przez nas, na co dzień z materiałami ręcznie tkanymi lub malowanymi daje niesamowity efekt końcowy. Kompozycje Sławy Launay zostają długo w naszej pamięci, w nas samych by móc w każdej chwili przenieść się do magicznej krainy z tkanin.
Magdalena Boduła